Wiersze Wybrane, page 121
Halina Poświatowska (English translation + Polish original)


 

		The Protest
		-------------------------------------------------------------


		I

		memory detonates
		the frail walls of happiness
		the manes of sleepy volcanos
		are softly hugging the earth
		hunger stretches lazily
		in the delicate fibers of meat

		Skopje used to be a city
		the hanging gardens of Semiramida the trees
		would lay a Good Sam shadow on the steamy streets
		stony tiers full of motion and light
		the earth yawned
		the city vanished

		in the azure alleys of the body red blood sings
		has that sweetish scent of dead meat
		the body yields to the pressure of the hand
		the hand impresses on the body purple patterns
		the body slumps to the earth
		the blood darkens
		the memory
		tears to fibers
		the frail walls of happiness


		II

		of the snowy avalanche sliding
		upon a sleeping village -- only
		the church tower needle kept watch
		of the torrents of a river having left its banks
		to wash a city off the face of the earth
		of the smoking lava from a volcano which in ash
		dressed the planted fields
		of the tempest which lifted the ocean's waters
		and sunk tens of sleek-fitted ships
		of the element which sings mightily in our veins
		the anthem of going hungry and of inflicting atrocities
		of the blood...

		we must rescue and save
		a fistful of nights
		a fistful of days


		III

		she understood the idea of being human
		this daughter of pharaohs
		hunched over the river current
		there in a wicker handbasket
		whimpered a human nestling
		
		she took it out onto the bank
		with her breath she warmed its frigid hands
		the crying eyes she dried with a touch of lips
		the river rolled on
		tumbling mud and boulders
		the daughter of pharaohs diminished in the distance
		together with the small wicker handbasket

		the seas do part before humans
		the manna does fall on the deserts
		the river rolls on
		tumbling the mud and boulders

     Polish text Copyright 1989 Wydawnictwo Literackie, Kraków, Poland:
								
		Protest
		-------------------------------------------------------------


		I

		kruche ściany szczęścia
		rozsadza pamięć
		do ziemi przyległy miękko
		grzywy sennych wulkanów
		głód pczeciąga się leniwie
		w delikatnych włóknach mięsa

		Skopje było kiedyś miastem
		wiszące ogrody Semiramidy drzewa
		kładły w parowach ulic dobroczynny cień
		kondygnacje kamienne pełne ruchu i światła
		ziemia ziewnęła
		zniknęło miasto

		w błękitnych zaułkach ciała śpiewa czerwona krew
		ona ma ostry słodkawy zapach martwego mięsa
		ciało poddaje się uciskowi dłoni
		dloń wytłacza na ciele fioletowe wzory
		ciało osuwa się na ziemię
		ciemnieje krew
		pamięć
		rozrywa na włókna
		kruche ściany szczęścia


		II

		ze śnieżnej lawiny osuwającej się
		na śpiącą wioskę -- czuwała jedynie
		igła kościelnej wieży
		z nurtów rzeki która opuściła brzegi
		zmywając z powierzchni ziemi miasto
		z dymiącej lawy wulkanu która popiołem
		przykryła pola uprawne
		z wiatru który podniósł wody oceanu
		i zatopił kilkadziesiąt smukło wiązanych statków
		z żywiołu który śpiewa w naszych żyłach
		hymn głodu i okrucieństwa
		z krwi...

		musimy wynieść i ocalić
		garść nocy
		garść dni


		III

		ona pojeła ideę człowiczeństwa
		ta córa faraonów
		pochylona nad nurtem rzeki
		w koszyku wiklinowym
		kwiliło ludzkie pisklę

		wyniosła je na brzeg
		ogrzała oddechem zziębnięte ręce
		rozpłakane oczy osuszyła dotykiem ust
		rzeka płyneła dalej
		tocząc muł i kamienie
		oddaliła się córa faraonów
		z małym wiklinowym koszykiem

		przed człowiekiem rozstępują się morza
		manna spada na pustynie
		rzeka płynie dalej
		tocząc muł i kamienie

                        Halina Poświatowska, Polish, d. 11 oct 1967.
                        translation by Marek Lugowski, marek@enteract.com
                        http://twice22.org/HalinaFAQ/

up