Wiersze Wybrane, page 245
Halina Poświatowska (English translation + Polish original)


 

	untitled (Do live -- you said)
	-------------------------------------------------------------------

	Do live -- you said -- you are a sun's ray caught in a flower's
	hue.  You are the soft touch of a bee's wings you are the narrow
        blade of grass the buzz of a beetle -- you said -- live.
	The flower's hue flames out turning into fruit less beautiful but
	needed by your fingers as they faintly touch its warm heated skin.
	The flower's hue dies...  The bee's wings allied with the wind
	bring into the four-cornered shadow of a hive the honey which you
	feed into your mouth.  The blade of grass with a tart aftertaste
	sticks to your lips.  You justify everything and the shadow and
	the bird because you need everything.  Why do you say:  Live like
	a bird like a bee like a leaf when it all is you and you.
	Say it then -- live for me live so that I may kiss your fingers
	smelling of camomile and your neck so like a flower.  And eyebrows
	like leaves.  And mouth.
	Then I will brush my hair with a yellow comb I will rest it
	on a pillow I will calm my hands.  And I will live!  For you.

    Polish text Copyright 1989 Wydawnictwo Literackie, Kraków, Poland:

	Zyj -- mowiles
	------------------------------------------------------------------

	żyj -- mówiłeś -- jesteś promieniem słońca schwytanym
	w barwę kwiatu.  Jesteś miękkim dotykiem skrzydeł pszczoły
	jesteś wąskim źdźbłem trawy brzękiem chrabąszcza --
	mówiłes -- żyj.
	Barwa kwiatu gaśnie i przeradza się w owoc mniej piękny
	ale potrzebny twoim palcom które lekko dotykają ciepłej
	nagrzanej skóry.  Barwa kwiatu umiera...  Skrzydła pszczoły
	sprzymierzone z wiatrem przynoszą w czworokątny cień
	ula miód którym karmisz usta.  źdźbło trawy cierpkim
	posmakiem przywiera do twoich warg.  Usprawiedliwiasz
	wszystko i cień i ptaka bo wszystko potrzebne tobie.  Po co
	mówisz: żyj jak ptak jak pszczoła jak liść gdy to wszystko
	jest tobą i tobą.  Tak powiedz -- żyj dla mnie żyj abym mógł
	całować twoje palce pachnące rumiankiem i szyję podobną
	do kwiatu.  I brwi jak liście.  I usta.
	Wtedy włosy rozczeszę żółtym grzebieniem położę na
	poduszce ręce uspokoję.  I będę żyła!  Dla ciebie.

                        Halina Poświatowska, Polish, d. 11 oct 1967.
                        translation by Marek Lugowski, marek@enteract.com
                        http://twice22.org/HalinaFAQ/

up