Wiersze Wybrane, pages 300-399
Halina Poświatowska (English translation + Polish original):

Selected view: titles or ***first lines
 
titles  |  horizontal  |  columns  |  details
  
300.......***za trzy dni poblednie dzien 301.......***nie ma pewnosci 303.......***postawilam sobie wielki czarny krzyz
304.......***kolor wiosny jest zielony 305.......Remanent 306.......***jeszcze nie wspominalam o milosci
307.......***nie potrafie piescic 308.......Pomiedzy 309.......***frunal okret
310.......***powiedzialam mojej duszy zostan 311.......***mozliwosci mamy ogromne 312.......***zawolaja mnie po imieniu
313.......Z okien szpitala 314.......***w jakim bialym szpitalu 316.......***swietemu Erazmowi rozpieto rece
317.......Siostrom szpitalnym 319.......***mala malutka nie odchodz 321.......***kiedy jej rece obejmowaly swiat
322.......***to zle miejsce 323.......***czy wszystkie dni sa stracone dla umarlych 324.......***czy swiat umrze troche
325.......***z takich nitek jest uplatane cialo 326.......***doba jest tak dluga 327.......***odchodzacy maja oczy niewesole
328.......Koniugacja 330.......***zywym slonce pozlaca policzki 331.......***czym jest smierc
332.......***do widzenia twoim siwym wlosom 334.......***ciekawy jest przyladek wszelakiej nadziei 336.......***zyje sie tylko chwile
337.......***czasem 342.......***nie chwytalam mojej milosci 343.......Elster
344.......***w Trenton Park 345.......***moje cialo jest jak bezpanski pies 346.......***ten pocalunek
347.......***mam ciebie w roztanczonej krwi 348.......***oczekiwanie jest nasza pora 349.......O tobie
352.......***codziennie 353.......***ta milosc jest skazancem 354.......***moje kolana ustepujace
355.......***nie wypelniony toba 356.......***nastroilam moje wnetrznosci 357.......***zamyslilam sie nad ta obrecza
358.......***mowisz -- na smierc 359.......***gdy gasze lampe 360.......***pod drzewami -- milosc
361.......***ten dzien 363.......***ona byla jak ciemne wino 364.......***A zapach ci posle, zapach tych nocy, ktore
365.......***w plastrze miodu moge zamieszkac 366.......***gdzie sa waskie skrzydla jaskolek 367.......***z tesknoty pisze sie wiersze
368.......***zadzwieczal prostokat pokoju 370.......***we mgle go wyprawilam 371.......***uszyta ze slow
372.......***odlamalam galaz milosci 374.......***w twoim profilu chmura w pogode zastygla 375.......***gdzie cie znajde
376.......***brunatna pszczolo 378.......***tak bardzo cie kocham 380.......***ona nosi imie wysokiego slonecznika
381.......***nie jestem sama 382.......Taki list 383.......Jak sporzadzic mumie byka
384.......***kiedy umre kochanie 385.......***W zapachy konwalii goja sie rany i otwieraja sie 386.......Wiersz dla mnie
388.......***to z powodu kwiatow 390.......Do kota 391.......***One nas lubia, te samotne cmentarze, one,
392.......***w samolotach tez mieszka spokojna tkliwosc 393.......***kto pomalowal twoje policzki 394.......***ten kwiat
395.......***wlasnie kocham 396.......Z przepowiedni 398.......***jestem jak gwiazda
399.......***Chcialabym ci nakreslic portret dziewanny z

HalinaFAQ |  HalinaFAQ Readme |  Poem directories